Od pierwszej zabawki mojego syna… do Playou. Moja historia, która zaczęła się w pandemii.

Pomysł na boxy narodził się wtedy, gdy urodził się mój pierwszy syn. To były czasy pandemii — sklepy pozamykane, a ja godzinami przeszukiwałam internet w poszukiwaniu zabawek, które naprawdę coś wniosą w jego rozwój. Studiowałam wtedy pedagogikę i miałam świadomość, że pierwsze lata życia to fundament całej przyszłości dziecka. Chciałam, żeby moje rodzicielstwo było świadome.

Gdy na świecie pojawił się nasz drugi syn, czas na szukanie zabawek po prostu… zniknął. Skończyłam studia, byłam świeżo upieczoną mamą dwójki maluchów i mimo wiedzy pedagogicznej — sama czułam się zagubiona. Setki ofert, różne ceny, wątpliwe bezpieczeństwo… a ja chciałam po prostu tego, co najlepsze.

Wtedy zasiałam w głowie pomysł: a gdyby ktoś zrobił to za mnie? Gdyby ktoś dobrał zabawki do wieku i etapu rozwoju dziecka, bez chaosu, bezprzypadkowych zakupów, bez tego poczucia „nie wiem, czy to jest dobre”.

I tak powstało PLAYOU.
Chciałam, żeby każda rodzina — niezależnie od budżetu — mogła świadomie, bezpiecznie i odpowiedzialnie wspierać rozwój swojego dziecka. Żeby rodzice nie musieli gromadzić setek zabawek, które po tygodniu idą w kąt. Żeby w domu panował spokój, a w sercu radość z tego, że robimy coś naprawdę wartościowego.

Każdy box to coś więcej niż zestaw zabawek. To czas razem, mniej stresu, mniej konsumpcjonizmu i więcej przestrzeni na to, co ważne. Dołączam do niego teczkę z materiałami — opis każdej zabawki, propozycje zabaw, informacje o obszarach rozwoju, a nawet paszport boxa, który pokazuje jego „podróż”.

Chcę, żeby rodzice, otwierając box, czuli ekscytację: „Co tym razem? Co mamy do odkrycia?”. I żeby wiedzieli, że ten wybór jest najlepszy, jaki mogli podjąć dla swojego dziecka.

Bo wiem jedno — w rodzicielstwie najważniejsze jest wsparcie. A ja chcę je dawać — w formie, która naprawdę działa.

Tak narodziło się Playou— z mojej potrzeby, ale dla tysięcy rodziców takich jak Ty. Chcę, żebyś poczuł spokój, że Twoje dziecko bawi się tym, co naprawdę wspiera jego rozwój. Żebyś odzyskał czas, energię i radość z bycia razem.

A kiedy przyjdzie box… żebyś razem z maluchem otworzył go z tą samą ekscytacją. Bo tu chodzi nie tylko o zabawki. Tu chodzi o dzieciństwo — świadome, spokojne i piękne.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry